Projekt 28 – dwóch biegaczy ultra, którzy robią znacznie więcej niż zagłębianie się w swojej biegowej pasji. Krzysztof Mańkowski i Grzegorz Baran.

Projekt 28 – dwóch biegaczy ultra, którzy robią znacznie więcej niż zagłębianie się w swojej biegowej pasji. Krzysztof Mańkowski i Grzegorz Baran.

Dwóch biegaczy ultra, którzy robią znacznie więcej niż zagłębianie się w swojej biegowej pasji. Rozwijając się, robią więcej nie tylko dla siebie, ale też dla innych. Realizują swoje biegowe ambicje i pomagają jednocześnie. Dziś opowiem wam o Projekcie 28, którego organizatorami są Krzysztof Mańkowski i Grzegorz Baran. 

Krzysztof i Grzegorz wbiegną na 28 szczytów Korony Gór Polski w czasie 80h. Każda góra jest dedykowana dla konkretnej osoby.

W ramach Projektu 28 trwa zbiórka środków wsparcia dla 28 osób z niepełnosprawnościami. Codziennie pokonują one niewyobrażalne przeszkody. Historię każdej z tych osób możecie przeczytać na stronie projektu oraz Instagramie. To nie tylko dzieci, ale także ojcowie, dorosłe osoby.

Możecie dołożyć swoją cegiełkę do tego dzieła: wpłacić środki, wysłać linka do zbiórki znajomym, albo pobiec razem z nimi. Krzysztofowi i Grzegorzowi zależy na włączeniu się do akcji jak największej ilości osób i lokalnych społeczności biegowych. 

Połączenie celu charytatywnego z biegowym daje ogromną dawkę motywacji do działania. Jak Krzysztof i Grzegorz mogliby się poddać, wiedząc, że biegną dla 28 osób, które codziennie przechodzą przez niewyobrażalne trudności? 

Krzysztof: Aspekt charytatywny jest dodatkową motywacją. Czymś, co w chwilach zwątpienia przypomina, że nie możesz się poddać. Są ludzie chorzy; z niepełnosprawnościami. Oni nie powiedzą, że im się nie chce i dziś nie mają siły.

Grzegorz: Charytatywna część jest dodatkowym bodźcem. Ona jest altruistyczna i egoistyczna. Altruistyczna, bo pomagasz innym. Egoistyczna, bo pomaga nam sięgać do głębszych pokładów motywacji. Poprzez pomaganie innym ten projekt jest lepszy i znacznie mocniejszy. Jest bardziej ultra 😉

Krzysztof: Pomaganie przez bieganie to moja towarzyszka od samego początku. Gdy zacząłem biegać dłuższe dystanse, to od razu stwierdziłem, że chcę to łączyć z pomocą dla innych. Zrobiłem wiele zbiórek dla różnych fundacji i osób. Zacząłem od zebrania środków wsparcia dla mojej siostrzenicy, która ma autyzm.

fot. BaLama Studio

Krzysztof i Grzegorz należą do osób czynu, które dużo robią dla ludzi wokół, ale też dla samych siebie. Zależy im na ciągłym działaniu. Dzięki sieci kontaktów biznesowych i prywatnych mogą liczyć na wsparcie wielu fundacji oraz firm. 

Biegają od lat. Pasja ciągnie ich na coraz wyższe szczyty możliwości.

Grzegorz: Robimy więcej w sensie sportowym, a to pociąga za sobą wszystko dalej. Wybieramy coraz większe wyzwania. Zaczynasz od 5 km, a budzisz się w środku lasu, w środku gór na 150 kilometrowym ultra. 

Krzysztof: Bieganie i cele, które z niego wypływają, to jest takie życie w życiu. Potrzebne jest posiadanie odskoczni. Przestrzeń, gdzie możemy zresetować swoje głowy. Możemy myśleć nie o tym, co nas otacza na co dzień. 

Grzegorz: Z czasem pojawiają się coraz większe wyzwania. W pewnym momencie pojawia się pomysł, że można przy tym zrobić coś dla innych. Inspiruje się strefę swoich wpływów własnym działaniem. Dzięki temu wciąga się ludzi do tego. 

Robią coś, by dać uśmiech innym; by zachęcać społeczeństwo do takich działań. Co daje im osobiście fakt, że robią więcej niż przeciętni biegacze? 

Grzegorz: Oczywiście satysfakcję. W moim przypadku bieganie uznaję za filozofię życia. Jestem lepszym człowiekiem przez to, że biegam. Przez lata treningów bardzo się rozwinąłem, jeżeli chodzi o samodyscyplinę i samoświadomość. 

Krzysztof: Bardzo dużo nauczyło mnie bieganie ultra. Człowiek poznaje samego siebie. Mamy dużo czasu na dogłębne przemyślenia. Nie robię nic wielkiego, a mogę zdziałać bardzo wiele. Spełniam się biegowo, a przy tej okazji pomagam innym i to daje ogromną satysfakcję, bo wiem, że wycisnąłem z tego coś więcej niż pot i zmęczenie. Skoro i tak biegnę, to dlaczego nie pójść o krok dalej… to nic nie kosztuje, a robi tak wiele.

Krzysztof Mańkowski i Grzegorz Baran to wspaniałe osoby. Mam nadzieję, że jeszcze będę miała okazję, by z nimi porozmawiać.

Wywiad z Krzysztofem Mańkowskim i Grzegorzem Baranem przeprowadziła Marta Synowiec.

Obrazek wyróżniający: fot. BaLama Studio

Dodaj komentarz