Krzysztof Mańkowski – lubię działać i robić coś dla innych

Krzysztof Mańkowski – lubię działać i robić coś dla innych

Krzysztof Mańkowski od 2017r. organizuje Warneland – Ultramaraton Warmiński.

Na tym jednak nie kończy się jego działalność społeczna i biegowa. Współtworzy Projekt 28, prowadzi treningi biegowe i spełnia się zawodowo jako dyrektor.

Krzysztof to człowiek czynu. Działa i biegnie po swoje, pomagając przy tym innym.

Przed jakimi wyzwaniami stoisz organizując ultramaraton? 

Największe wyzwanie to zrobić swoją robotę dobrze. Trzeba robić to tak, jakby się robiło to pod najbardziej wymagającego klienta. Działać najlepiej jak się potrafi, nie stawiać sobie ograniczeń. Należy wiedzieć na co uczestnik zwraca uwagę. Sam startuję w biegach. Dzięki temu wiem, czego potrzebują biegacze. Małych rzeczy, o których trzeba pamiętać jest bardzo wiele. Muszę zwracać uwagę na to, żeby trasa była dobrze oznaczona; ludzie nie pobłądzili;  każdy dostał to co powinien dostać przed biegiem i po nim. 

Po 4 edycjach Warneland masz już wprawę organizacyjną. Jak wyglądała pierwsza edycja? 

Byłem bardzo dobrze do niej przygotowany organizacyjnie. Myślę, że bardziej niż teraz. To jest jak z dzieckiem. Jak jest małe to się o nie bardzo dba, a później ono już nie potrzebuje tyle uwagi. 

Skąd za pierwszym razem wiedziałeś jak dobrze  zorganizować ultramaraton?

Biegałem z myślą, że w przyszłości chcę to zrobić. Wynika to z moich startów w różnych imprezach i chęci tworzenia. Podpatrywałem jak robią to inni. Internet jest źródłem tego dobrego i złego. Przefiltrowałem te informacje i poddałem je ocenie doświadczonym.  Jeżeli chodzi o samą papierologię, to tu już dzwoniłem do organizatorów biegów i dopytywałem. 

Dlaczego zdecydowałeś się zorganizować ultramaraton?

Lubię działać i robić coś dla innych. Na Warmii nie było ultramaratonu. Stwierdziłem, że jeżeli nikt nie podejmuje się tego, to ja to zrobię. 
fot. Emma Pawłowska

Powiedziałeś mi, że nie zarabiasz na organizowaniu ultra. Często musisz dołożyć do nich z własnej kieszeni. Dlaczego cię to nie zniechęca?

Nie skupiam się na zarobku. Robię to z pasji. Mógłbym podnieść wpisowe, aczkolwiek te pieniądze pewnie bym zainwestował w to wydarzenie. Chcę, żeby ten bieg był przystępny dla wszystkich. 

Prowadzisz treningi biegowe dla początkujących za darmo. Po co to robisz?  

To moja pasja. Mało jest treningów dla amatorów, którzy chcieliby robić coś więcej.  Dzielę się z nimi wiedzą i doświadczeniem. Pokazuję im mało znane ćwiczenia. 

Biegasz i pomagasz jednocześnie. Współtworzysz Projekt 28. Dlaczego to robisz? Nie byłoby łatwiej nie myśleć o czyiś trudnościach, chorobach? 

Może byłoby łatwiej, bo każda z historii tych 28 osób zostaje w człowieku. Wiem, że mnie też może spotkać taki los. Gdybym był na miejscu takiej osoby, to bardzo bym się ucieszył, że dwóch biegaczy, których nie znam, bieganie dla mnie, pomaga mi. 

Zastanawiam się, skąd masz charakter organizatora, osoby zarządzającej? 

Podejrzewam, że to wzorce zaczerpnięte od rodziców. Mama trzymała biznes w ręku. Dla niej nie było rzeczy niemożliwych. Z kolei tata bardzo lubił pomagać innym, mocno angażował się społecznie. 
fot. Mariusz Bartkowski
Wywiad z Krzysztofem Mańkowskim przeprowadziła Marta Synowiec.

Obrazek wyróżniający: fot. Mateusz Knap

Dodaj komentarz